Który model wybrać i jak go czytać?

UM (Unified Model) – model o największej rozdzielczości przestrzennej wykorzystywany obecnie w ICM UW, opracowany i rozwijany przez MetOffice, czyli narodową służbę meteorologiczną Wielkiej Brytanii. Globalny model UM ma rozdzielczość przestrzenną 25 km i okresie prognozowania 168 godzin. Dane do modelu globalnego pochodzą z satelit, sond oraz stacji pomiarowych rozmieszczonych na powierzchni ziemi. Dla wybranych lokalizacji model jest zagnieżdżany, dając rozdzielczość przestrzenną ok. 1 km, co pozwala na prognozowanie zjawisk meteorologicznych o lokalnym charakterze, jak np. opad konwekcyjny.
WRF (Weather Research and Forecasting Model) – otwarty model będący głównym źródłem prognoz meteorologicznych w ICM UW. Opracowany przez wiodące amerykańskie ośrodki naukowe, umożliwia prognozowanie ponad setki parametrów w okresie do 120 godzin. Umożliwia tworzenia prognoz o dużej dokładności przestrzennej sięgającej w tym przypadku 3,4 km. Dzięki swojej wysokiej elastyczności pozwala na budowanie specjalistycznych prognoz oraz prowadzenie złożonych i wielowariantowych symulacji.
COAMPS (Coupled Ocean/Atmosphere Mesoscale Prediction System) – jeden z modeli najdłużej wykorzystywanych w ICM UW. Umożliwia prognozowanie warunków meteorologicznych oraz temperatury i falowania morza z rozdzielczością przestrzenną 13 km i z maksymalnym wyprzedzeniem 108 godzin. Obecnie model uruchamiany jest dwa razy na dobę, a wykorzystuje się go przede wszystkim w prognozie falowania Morza Bałtyckiego. Do niedawna używany również do prognozowania parametrów atmosferycznych, obecnie służy tylko jako dodatkowe źródło weryfikacji prognoz z pozostałych modeli.
WAM – serwis prognozujący falowanie Morza Bałtyckiego. Z wyprzedzeniem 48 godzin prognozowane są w nim specjalistyczne parametry, jak wysokość fali znaczącej oraz jej kierunek, średni okres fali czy okres piku widma.
Model

UM

Model

WRF

Model

COAMPS

Model

WAM

Komentarz synoptyka dla Polski z dnia

18.10 2018

Wielkimi krokami zbliża się nieuchronna zmiana pogody, jeszcze dzisiaj przed nami ostania szansa na słoneczne zdjęcia w złocistych i krwistych barwach jesiennych liści. Zdjęcia satelitarne https://pl.sat24.com/pl pokazują, że zmniejsza się bezchmurny obszar nad środkowa częścią kontynentu i coraz bliżej jest rozległa strefa frontu chłodnego, ciągnąca się od Skandynawii po Półwysep Pirenejski; za nim, nad Atlantykiem liczne komórki konwekcyjne świadczące o napływie znacznie chłodniejszej masy powietrza. Wyż, który przez wiele dni „stał na straży” złotej i ciepłej polskiej jesieni ustępuje powoli na wschód, a właściwie spada gradient ciśnienia na jego zachodniej stronie. Już wieczorem od północnego zachody zaznaczać się będzie strefa mało aktywnego frontu chłodnego, który w nocy i jutro przewędruje na południe. Za nim, w znacznie chłodniejszej masie powietrza rozbudowywać się będzie klin wyżu znad Wysp Brytyjskich i Atlantyku. Obszar naszego kraju znajdzie się dzisiaj w tzw. siodle barycznym, mało gradientowym obszarze między wyżami rosyjskim i brytyjskim oraz niżami skandynawskim i śródziemnomorskim. Zwróćmy uwagę również na wąską strefę zachmurzenia frontu okluzji związany z niżem śródziemnomorskim i niewielkim niżem na poziomie 500 hPa, przemieszczający się na zachód, na spotkanie z frontem chłodnym. W środkowej troposferze (500 hPa) sytuacja jest nieco bardziej złożona – wyż zna Ukrainy i Rosji rozdzielony jest od wyżu atlantyckiego rozległą wieloośrodkową zatoką zalegająca od Skandynawii po basen śródziemnomorski https://www.ecmwf.int/en/forecasts/charts/catalogue/medium-z500-t850-public?facets=undefined&time=2018101700,24,2018101800&projection=classical_europe . 10.dniowe mapy prognostyczne ECMWF wskazują, że niemal do końca października utrzymywać się będzie napływ chłodnej masy powietrza z północnego zachodu i zachodu. Jak już wspomniałem, w ciągu dnia wzrastać będzie do umiarkowanego i dużego zachmurzenie, na południu i miejscami w centrum pojawiać się będą słabe opady deszczu. Wieczorem od północnego zachodu nasuwać się będzie strefa frontowa, za którą postępować będzie spore ochłodzenie. W nocy, głównie w strefie frontu pojawią się liczne mgły, zanikające w godzinach przedpołudniowych. Jutro obudzimy się w innej pogodowej rzeczywistości – mglistej, chmurnej i chłodnej – innej niż dotychczas postaci jesieni. Mały gradient ciśnienia, a tym samym słaby wiatr i przyziemne inwersje sprzyjać będą gromadzeniu się zanieczyszczeń pyłowych i gazowych, pochodzących nie tylko ze spalin samochodowych w dużych miastach lecz również ze spalania niskiej jakości paliw stałych w rozproszonej zabudowie pozamiejskiej. Smog to nie tylko pyły, które staja się jądrami kondensacji pary wodnej w postaci mgły, kecz również jej kropelki zawierające chemiczne produkty spalania. Ryszard Klejnowski 18 października, czwartek, 291 dzień 2018 roku; 07:30